niedziela, 23 kwietnia 2017

IC-7300

Długo dreptałem wokół tego radia, zastanawiałem się, rozważałem wszystkie za i przeciw. do decyzji o zmianie popchnęła mnie przede wszystkim chęć do uporządkowania mojego kącika radiowego, oraz brak urządzenia które posiada pełne 100W, choć na co dzień i tak nie pracuję więcej niż 20W. Nie żeby zbrzydł mi KX3, to radio jest po prostu super, odbiornik kładzie na łopatki większość popularnych krótkofalarskich urządzeń, w tym maluchu drzemie siła, niestety nie wielu potrafi ją docenić. Zastanawiałem się także nad dołożeniem PA, ale w moim micro shacku, który ogranicza się do dwóch wnęk w ikeowej szafce, niekoniecznie znalazł bym na niego miejsce, wiązało by się to także z dokupienie stosownego ATU, więc uzbierała by się finalnie niezła sumka.

Kurz już opadł, pierwsza ekscytacja także, tak około 1500 QSO już zrobione :-) Cóż mogę powiedzieć. Byłem nastawiony trochę sceptycznie do panelu dotykowego w urządzeniu krótkofalarskim, ale  tu działa wszystko na prawdę szybko i bezproblemowo. Odbiornik zachowuję się bardzo dobrze, także w dużym pileup-ie. Filtry które możemy sobie same zdefiniować, po 3 dla każdej emisji, są niesamowitym udogodnieniem, także wodospad, który działa bez żadnych zbędnych opóźnień i nie jest protezą znaną choćby z serii 756 PRO. Część nadawcza także nie pozostawia żadnych wątpliwości o czy mogli  się przekonać moi korespondenci w ostatniej akcji okolicznościowej zarówno na SSB jak i CW.

Oczywiście żadna róża nie jest bez kolców. Dla operatorów CW, przydało by się więcej funkcji wyciągniętych na frontowy panel, szkoda że np nie można zmieniać pokrętłem MULTI prędkości klucza bez wchodzenia w menu. Każdy ma jakieś przyzwyczajenia i niestety korzystanie z Elecrafta nauczyło mnie wygody, więc dostęp do niektórych opcji jest utrudniony, choć zapewne psychofanom I-com-a to nie przeszkadza.

Za jakiś czas postaram się napisać pełniejsze wrażenia zarówno te o odbiorniku jak i ergonomii obsługi, lecz najpierw zaliczę parę zawodów :-)

Brak komentarzy: