czwartek, 8 czerwca 2017

Antena EF ciąg dalszy.

Jak już poprzednio pisałem TUTAJ czas na przetestowanie bardziej partyzanckiego rozwiązania. Po przemyśleniach i kalkulacjach promiennik wybrałem o długości około 13m, do tego przeciwwaga 10.5m. W parku udało się zasiąść na ławeczce i zrobić zarzutkę na najbliższe drzewo pod kątem około 50-60 stopni. Tym razem wypad był sukcesem, skrzynka poradziła sobie we wszystkich czterech pasmach. Niestety dziś była niezbyt duża aktywność na pasmach, lecz pomimo tego udało się przeprowadzić parę łączności EU w paśmie 40m, oraz sprawdzić się na wyższych pasmach na RBN-ach.


Tak wygląda mój zestaw wyprawowy.

Klucz wykonany na drukarce 3D

Loguję na papierze lub na telefonie.

Niezawodne K1 :-)

Źródło zasilania - ze względu na mały pobór K1 pozwala na długą zabawę. 

Promiennik.

Radio w pudle.

Wszystko mieści się w naramiennej torbie w której na dalsze wyprawy mieści się jeszcze dublet, woda i bluza.

Harmoniczny szykuje się na wyjście.

Tutaj już na miejscu w parku.


No i oczywiście dobra kawa musi być.